Małe maszyny, duży biznes

Eksperci Volvo CE wyjaśniają, dlaczego kompaktowe maszyny budowlane są i pozostaną najpopularniejszym i najbardziej innowacyjnym segmentem rynku.

Globalny rynek niedużych maszyn budowlanych – koparek i ładowarek kołowych oraz gąsienicowych – osiągnął wartość 10 miliardów dolarów w roku 2017. Do 2025 r. liczba ta wzrośnie do 15 miliardów. Według analiz, same minikoparki w zeszłym roku osiągnęły udział rynkowy na poziomie 23 proc., co przekłada się na około milion sprzedanych egzemplarzy.

„Popularność tego rodzaju sprzętu wynika z jego uniwersalności” mówi Helmut Broy, odpowiedzialny za kompaktowe ładowarki kołowe w firmie Volvo CE. „ Przydają się one w wielu branżach – od ogrodnictwa i urządzania przestrzeni zielonych, po budowę dróg i infrastruktury po rolnictwo” – kontynuuje.

Kompaktowe maszyny budowlane są nieduże, wytrzymałe, mieszczą się w wielu miejscach, są wszechstronne i efektywne finansowo. Kolejną rzeczą sprzyjającą wzrostowi ich popularności jest rosnąca rola elektromobilności. Wszyscy producenci inwestują spore sumy w ten segment – największą innowacją z którą będziemy mieli do czynienia w najbliższej przyszłości będzie przejście z napędu dieslowskiego na elektryczny. Od połowy 2020 roku Volvo CE zacznie wprowadzać na rynek rodzinę elektrycznych kompaktowych koparek (modele EC 15 do EC 27) oraz ładowarek (L20 do L28). Rozwój konwencjonalnych odmian tych modeli zostanie wstrzymany.

Łatwo zrozumieć, dlaczego akurat taki sprzęt zostanie poddany elektryfikacji. „Władze miast dążą do ograniczania emisji spalin. Kompaktowe maszyny z definicji mają za zadanie pracować w centrach miast, zatem eliminacja zanieczyszczeń i cichsza praca to idealny pakiet. Zapotrzebowanie klientów będzie się sukcesywnie zwiększać” – kontynuuje Helmut. Nawet bardziej konserwatywnie nastawieni użytkownicy zaczynają interesować się nową technologią. Oczekiwania rynkowe są bardzo zróżnicowane, poza naturalnymi odbiorcami, takimi jak firmy zajmujące się miejską zielenią czy urządzeniem ogrodów, pojawiają się nowe możliwości dla przedsiębiorców zajmujących się np. wyburzaniem budynków (lub ich wnętrz) czy utrzymaniem tuneli. Oni najbardziej docenią brak emisji spalin i mniejszy poziom hałasu.

Kompaktowe maszyny są w centrum przemian rynkowych. Nie wystarczy jednak wprowadzić elektryczny sprzęt na rynek i pozostawić go samemu sobie. Trzeba też przygotować w odpowiedni sposób klientów. Służyć temu będą programy pilotażowe. Sprzęt zresztą już jest testowany przez wybrane firmy. I jeszcze ciekawa uwaga – kompaktowe maszyny budowlane jako nośnik nowych technologii nadają się znakomicie z jednego powodu: to wiodący segment rynku, a przez to bardzo widoczny. Musi przetrzeć szlak dla większych maszyn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *